piątek, 20 lutego 2015

Informacja

Uwaga. Założyłam nowego bloga. Będą na nim moje malunki. Tematyka różna. Harry Potter też.
Link http://malunkialiceivymalfoy.blogspot.com/

piątek, 6 lutego 2015

Rozdział 1 cz. 2

— Czemu spóźniłaś się na Ceremonię Przydziału? - zapytał się brunet.
— Nic takiego, małe komplikacje - odpowiedziałam - Jak się nazywasz?
— James, James Conewall. Chodzę do drugiej klasy. A ty idziesz do?
— Pierwszej.
— Szkoda nie będziemy mieli razem lekcji - w głosie Jamesa dało się słyszeć zawód, i smutek ?
— yhm, yhm
— Ale ja jestem głupi,sorry Ivy zapomniałem Cię przedstawić. Alice to jest Ivy Luke, Iv to jest Alice. - Po minie Jamesa było widać smutek z tego powodu, że zapomniał przedstawić mi Ivy chyba są dobrymi przyjaciółmi. Skoro mowa już o Ivy, to jest ładna ma króciutkie blond włosy,ale nie taki jak u Malfoy-ów tylko taki złoty blond, do tego ma zielone oczy, długie jasne rzęsy i oliwkową karnacje. Z wyglądu jest przeciwieństwem Jamesa, on ma włosy czarne jak niebo nocą ,które sięgają mu do ramion, brązowe oczy, ciemną karnację, a jego długie rzęsy są tak samo ciemne jak włosy. Po prostu cudo, szkoda tylko, że nie jest w moim typie. Nagle zobaczyłam wyciągniętą do mnie rękę
— Sorry zamyśliłam się, miło mi Cię poznać
— Wzajemnie, a na tobie  Jamesie się zawiodłam. Jak mogłeś o mnie zapomnieć. Przecież jestem Twoją przyjaciółką. - Ivy zapytała się Jamesa z udawanym oburzeniem
– No weź Iv. Myślisz ,że jak nasz Jamesik widzi ładną dziewczynę to będzie pamiętał o przyjaciółce i kumplu? Witaj piękna nazywam się Mark. – Wysoki blondyn wyciągnął do mnie rękę. Cała czerwona na twarzy, uścisnełam ją. Merlinie jaki on jest boski. Chyba się zakochałam. A jakie on ma cudne oczy. Jedno jego oko jest brązowe ,a drugie niebieskie. Grzywka jego blond włosów delikatnie opada na jego jasne czoło, i jedno oko.
– Ziemia do Alice. No, no Mark, chyba zabrałeś mi kandydatkę na dziewczynę. No spójrz jak Alice, się na Ciebie patrzy. Mhm już wiem o czym szkoła będzie jutro gadać. Najlepszy kumpel szkolnego ciacha, zabrał mu najładniejszą dziewczynę w szkole.
– James zobacz co zrobiłeś, onieśmielasz Alice, a po za tym masz strasznie duże ego.
Kurcze, kurcze, kurcze. Czemu to zauważyli. No nie przez te ich komentarze jestem cała czerwona na twarzy jak piwonia. Jak ja nie lubię się rumienić. Mam ochotę zapaść się pod ziemię. Niech ta kolacja się już skończy. Mam ochotę pójść do łóżka i nie wstawać. Czemu nie powstrzymałam się i gapiłam na niego.
- No patrzcie, znowu się zawiesiła. - Zażartował James, na co Ivy walneła go w potylice.
-Ała za co to - powiedział James masując się w potylicę
- Za głupotę - odwarkneła Ivy - A poza tym macie się w tej chwili uspokoić. Nie widzicie, że przez was Alice, ma ochotę uciec stąd. Nie zdziwcie się, że jutro będzie was unikać. Zostawmy tych palantów w spokoju.
- No to pa - spojrzałam na Jamesa i Marka, którzy teraz patrzyli zdziwieni na Iv, a następnie wstałam za nią.
- Przepraszam, Cię za nich. Oni czasem są tacy nietaktowni. Ale na ogół są spoko, tylko ta ich skłonność do robienia żartów ze wszystkiego jest denerwujące, są gorsi od braci Weasley.
-Nic się nie stało. Przynajmniej mamy coś wspólnego. W Malfoy Manor nie mogłam zbytnio żartować. 
-Tak, a jaki jest twój najlepszy żart? - zapytał się James
- Zamiana szamponu taty Draco, na czarną farbę do włosów. Nie zauważył zmiany, i wyszedł tak do ministerstwa. Ktoś się zapytał go czy Malfoyom wypada mieć czarne włosy. Wbiegł wściekły do domu. Konsekwencje były nie przyjemne, ale warto było to zrobić. - gdy to usłyszeli cała czwórka wybuchła śmiechem.
- Dobra ja już muszę iść. Ivy zaprowadzisz mnie do dyrektora? - spytałam się
- Tak, chodź zostawmy tych palantów w spokoju. Tylko nie zapomnijcie drogi do dormitorium.
                                                                      ***
               Przepraszam, że tak długo, ale nie mogłam znaleźć kartki z rozdziałem, a jak znalazłam nie miałam czasu.            
                                                                                           Alice Malfoy